Zagadka – Przygoda Arcymistrza

PRZYGODA ARCYMISTRZA

Gdy w 1927 roku arcymistrz Aleksander Alechin pokonał w meczu o mistrzostwo świata w szachach genialnego kubańczyka J. R. Capablancę, stanął u szczytu sławy i artyzmu gry szachowej. Nie było wówczas arcymistrza, który mógłby mu zagrozić. Alechin przerastał nawet najwybitniejszych ówczesnych szachistów nieprawdopodobnym talentem kombinacyjnym, zdumiewał precyzją matematycznego myślenia, umiejętnością obliczania z żelazną logiką różnych sytuacji na szachownicy – wiele posunięć naprzód. Był – jakbyśmy to dziś powiedzieli – komputerem szachowym. Alechin był przy tym niedoścignionym mistrzem ataku, nie znosił bierności w grze, a jednocześnie umiał się znakomicie bronić. O jego niebywałej wyobraźni szachowej świadczy fakt, iż potrafił rozegrać „na ślepo”, to znaczy nie widząc szachownic, seans gry jednocześnie na 32 szachownicach!

W kilka miesięcy po zdobyciu szachowej korony, Alechin otrzymał najdziwniejszą w swojej karierze szachowej propozycję od dwóch średniej klasy szachistów-amatorów. Otóż dwaj młodzi ludzie zaproponowali Alechinowi rozegranie dwóch partii. Twierdzili przy tym, iż arcymistrz nie będzie mógł obu partii z nimi wygrać. Utrzymywali, że na pewno jedną z nich wygrają lub obie zremisują. Alechin miał zagrać po jednej partii z każdym z nich: na jednej szachownicy miał grać białymi, na drugiej – czarnymi, i wykonywać posunięcia na przemian.

Alechin był wtedy w dobrym humorze (propozycję uczyniono podczas towarzyskiego przyjęcia) i niewiele myśląc wyraził na to zgodę. Jakież było jednak jego zdumienie, gdy już po kilku ruchach zorientował się, że na każdej szachownicy są powtarzane… jego własne posunięcia!

Praktycznie wyglądało to tak: Alechin wykonuje ruch białymi na pierwszej szachownicy, po chwili na drugiej, jego przeciwnik grający białymi robi ten sam ruch; Alechin odpowiada ruchem czarnych i to posunięcie z kolei powtarza na pierwszej szachownicy rywal grający czarnymi. To tak, jakby Alechin rozgrywał partię sam ze sobą…

Alechin od razu się zorientował, że wpadł w pułapkę sprytnie zastawioną przez pomysłowych młodzieńców. W tej sytuacji były tylko dwie możliwości: albo remis na obu szachownicach, albo jedną partię Alechin wygra, a drugą przegra. Czy możecie sobie wyobrazić, że z tej beznadziejnej sytuacji Alechin znalazł wyjście? Wydaje się to nieprawdopodobne, ale ten dziwny turniej zakończył się podwójnym zwycięstwem arcymistrza!

Pytanie: Czy ktoś z Was domyśla się, w jaki sposób Alechin zdołał wygrać obie partie?

ODPOWIEDŹ